Muzyka brytyjska
Jest to jedna z cudowniejszych płyt Radiohead, jeżeli nie najlepsza. Bardzo pasuje do obecnych czasów i zwolennicy OK Computer powinni przyznać, że dzisiaj jednak ta druga już nie brzmi aż tak świeżo, mimo wszystko, a Hail to the thief jest strzałem w dziesiątkę. W dwudziestkę. To, co Thom Yorke i reszta tam wyprawia, to po prostu cuda. Oczywiście, wiecznym mankamentem albumów Radiohead jest ubrzydzanie całości kilkoma wrednymi kawałkami, ale zdążyliśmy się (powinniśmy) do tego przyzwyczaić. Na pewno na dobro tej płyty wpływa pierwsze trzy utwory, później nr szósty i kilka pod koniec, szczególnie dwa ostatnie. Reszta pełni rolę sprowadzenia na ziemię po odlotach w zapomnienie, o tak. Te gitary, te brzmienia, oszczędzanie pogłosów i delayów...